Puls Biznesu- Fundusz BBI Development dał się wycenić specjalistom

  • 10/07/2008

    Fundusz BBI Development dał się wycenić specjalistom. 

    Zysk z inwestycji deweloperskich przekroczy 608 mln zl — szacuje Knight Frank 

     

    Deweloper zlecił specjalistom wycenę swoich inwestycji. Chce przekonać inwestorów, że sporo na nich zarobi. Deweloperka nie jest już tak popularna na GPW, jak przed rokiem. Rynek mocno przecenił branżę. Dostało się wszystkim bez wyjątku—rów­nież BBI Development. —Jesteśmy bardzo zaniepo­ kojeni naszą wyceną rynkową (około 150 mlnzł—przyp. red.) i uważamy, że jest ona znacząco niższa nawet od wartości likwidacyjnej — przyznaje Radosław Świątkowski, zarządza­jący deweloperskim fundu­szem.

    Spółka postanowiła wes­przeć się opinią specjalistów. Zleciła firmie Knight Frank wycenę swoich projektów in­westycyjnych. — Chcieliśmy zapewnić inwestorom dane do rzetelnej wyceny, przygotowane przez niezależny, renomowany podmiot z branży—mówi Ra­dosław Świątkowski. A z tym jest właśnie kłopot. BBI Development działa na rynku nieruchomości sto­sunkowo krótko. Spółka nie ukończyła jeszcze żadnego projektu—inwestorzy skazani byli więc do tej pory na kupo­wanie zapowiedzi zarządu. — Raport pokazuje, ile wart jest nasz portfel, biorąc pod uwagę obecną i przyszłą sytuację rynkową. Niech inwestorzy ocenią, czy wartość na­szych akcji odpowiada nieza­leżnie ocenionym fundamen­tom — mówi Radosław Świąt­kowski.

    Knight Frank oszacował wartość projektów w portfelu BBI Development na 2,7 mld zł (jest to wartość rynkowa na dzień wizji lokalnych, jako suma wartości pojedynczych nieruchomości). Zakończenie pierwszego z nich — budynku z 45 mieszkaniami w Warsza­wie przy ul. Dolnej — zaplano­wana jest dopiero na listo­pad 2009 r. Za działkę zapłacono 3,4 mln zł, a wartość pro­jektu po realizacji oszacowa­no na 44,5 mln zł. Najwyżej, bo na ponad 716 mln zl, wyceniono budynek biurowo-handlowy przy ul. Pu­ławskiej — powstanie w miej­scu dawnego Supersamu. BBI Development rozmawia z ban­kami w sprawie współfinanso­wania inwestycji — sam jej nie udźwignie (całkowity budżet przekracza 500 mln zl, a pier­wotnie szacowano go na bli­sko 470 mln zl).

    Spółka ma już prawomocną decyzję o warun­kach zabudowy i rozstrzygnię­ ty konkurs na projekt archi­tektoniczny. Zakończenia in­westycji należy jednak spodzie­wać się dopiero w III kwarta­le 2011 r. Kolejnym sztandarowym projektem BBI Development jest wielofunkcyjny kompleks budynków na terenie dawnej wytwórni wódek Koneser na warszawskiej Pradze. Jego wartość rynkową oszacowano na 635 mln zl. Pierwszy etap inwestycji ma być gotowy do­piero pod koniec 2010 r. Zakończenie całości przewi­dziano na schyłek 2012 r. Rado­sław Świątkowski przekonu­je, że spółka nie będzie miała problemu ze znalezieniem nabywców na praskie lokale.

    Nie­dawno Zachodni NFI zrezy­gnował z przeznaczenia czę­ści budynków po PZO na lofty. Zarządzający funduszem deweloperskim twierdzi jed­nak, że to nieporównywalny projekt. W sumie w portfelu dewelo­pera jest 10 projektów—jesz­cze trzy w Warszawie, po jed­nym w Poznaniu, Szczecinie i Dziwnowie nad Bałtykiem. Łączny zysk spółek celowych BBI Development z tych in­westycji według Knight Frank to ponad 608 mln zl — jeśli projekty zostaną zakończone w terminie i faktycznie się sprzedadzą. Należy też pamię­tać, że na giełdową spółkę przypadnie mniej niż 100 proc. tej kwoty.

    Katarzyna Sadowska 

    « powrót

© Knight Frank, 2008

projekt: netizens