Fundusz BBI Development dał się wycenić specjalistom.
Zysk z inwestycji deweloperskich przekroczy 608 mln zl — szacuje Knight Frank
Deweloper zlecił specjalistom wycenę swoich inwestycji. Chce przekonać inwestorów, że sporo na nich zarobi. Deweloperka nie jest już tak popularna na GPW, jak przed rokiem. Rynek mocno przecenił branżę. Dostało się wszystkim bez wyjątku—również BBI Development. —Jesteśmy bardzo zaniepo kojeni naszą wyceną rynkową (około 150 mlnzł—przyp. red.) i uważamy, że jest ona znacząco niższa nawet od wartości likwidacyjnej — przyznaje Radosław Świątkowski, zarządzający deweloperskim funduszem.
Spółka postanowiła wesprzeć się opinią specjalistów. Zleciła firmie Knight Frank wycenę swoich projektów inwestycyjnych. — Chcieliśmy zapewnić inwestorom dane do rzetelnej wyceny, przygotowane przez niezależny, renomowany podmiot z branży—mówi Radosław Świątkowski. A z tym jest właśnie kłopot. BBI Development działa na rynku nieruchomości stosunkowo krótko. Spółka nie ukończyła jeszcze żadnego projektu—inwestorzy skazani byli więc do tej pory na kupowanie zapowiedzi zarządu. — Raport pokazuje, ile wart jest nasz portfel, biorąc pod uwagę obecną i przyszłą sytuację rynkową. Niech inwestorzy ocenią, czy wartość naszych akcji odpowiada niezależnie ocenionym fundamentom — mówi Radosław Świątkowski.
Knight Frank oszacował wartość projektów w portfelu BBI Development na 2,7 mld zł (jest to wartość rynkowa na dzień wizji lokalnych, jako suma wartości pojedynczych nieruchomości). Zakończenie pierwszego z nich — budynku z 45 mieszkaniami w Warszawie przy ul. Dolnej — zaplanowana jest dopiero na listopad 2009 r. Za działkę zapłacono 3,4 mln zł, a wartość projektu po realizacji oszacowano na 44,5 mln zł. Najwyżej, bo na ponad 716 mln zl, wyceniono budynek biurowo-handlowy przy ul. Puławskiej — powstanie w miejscu dawnego Supersamu. BBI Development rozmawia z bankami w sprawie współfinansowania inwestycji — sam jej nie udźwignie (całkowity budżet przekracza 500 mln zl, a pierwotnie szacowano go na blisko 470 mln zl).
Spółka ma już prawomocną decyzję o warunkach zabudowy i rozstrzygnię ty konkurs na projekt architektoniczny. Zakończenia inwestycji należy jednak spodziewać się dopiero w III kwartale 2011 r. Kolejnym sztandarowym projektem BBI Development jest wielofunkcyjny kompleks budynków na terenie dawnej wytwórni wódek Koneser na warszawskiej Pradze. Jego wartość rynkową oszacowano na 635 mln zl. Pierwszy etap inwestycji ma być gotowy dopiero pod koniec 2010 r. Zakończenie całości przewidziano na schyłek 2012 r. Radosław Świątkowski przekonuje, że spółka nie będzie miała problemu ze znalezieniem nabywców na praskie lokale.
Niedawno Zachodni NFI zrezygnował z przeznaczenia części budynków po PZO na lofty. Zarządzający funduszem deweloperskim twierdzi jednak, że to nieporównywalny projekt. W sumie w portfelu dewelopera jest 10 projektów—jeszcze trzy w Warszawie, po jednym w Poznaniu, Szczecinie i Dziwnowie nad Bałtykiem. Łączny zysk spółek celowych BBI Development z tych inwestycji według Knight Frank to ponad 608 mln zl — jeśli projekty zostaną zakończone w terminie i faktycznie się sprzedadzą. Należy też pamiętać, że na giełdową spółkę przypadnie mniej niż 100 proc. tej kwoty.
Katarzyna Sadowska
© Knight Frank, 2008
projekt: netizens