Powierzchnie maleją, a oczekiwania rosną.
Z uwagi na wzrost cen metra kwadratowego mieszkania metraż ma tendencję raczej do kurczenia sią. Dwupokojowe mieszkania, które miały przed laty powierzchnię ponad 50 mkw., teraz są i 40-metrowe. Rynek zweryfikował metraże.
V: Jaki metraż jest w tej chwili najpopularniejszy?
BOGUMIŁ RUTKOWSKI (menedżer w firmie doradczej na rynku nieruchomości Knight Frank):
Mieszkania średniej wielkości, dwupokojowe o powierzchni 40 - 50 mkw.
Od czego zależy metraż mieszkań i tzw struktura lokali w inwestycji czyli to, ile będzie tam lokali małych, średnich i dużych?
Struktura lokali oraz ich wielkość powinny odpowiadać popytowi na mieszkania w danej lokalizacji oraz profilowi przyszłego klienta. Deweloper, opierając się na badaniach wykonanych za pośrednictwem wyspecjalizowanej firmy bądź własnych, powinien wskazać architektom wytyczne w tym zakresie. Jest to podstawowy warunek, aby przyszła inwestycja mogła być skomercjalizowana z sukcesem. Czasami niektórych wymagań rynku nie da się pogodzić z zapisami planu zagospodarowania bądź decyzji o warunkach zabudowy. Podsumowując: inna powinna być struktura mieszkań i ich metraż w inwestycji na Starym Mokotowie, trochę inna w mniej atrakcyjnej części Mokotowa, a zupełnie inna na Białołęce czy Targówku. Deweloperzy, którzy decydują o tym w ciemno, mogą mieć kłopoty ze sprzedażą części lokali.
Czy zna pan takie wpadki deweloperów?
W ostatnich latach w Warszawie chyba nie było kłopotów ze sprzedażą mieszkań. Może tylko dłużej czekały na nabywcę. Ale teraz, gdy rynek stygnie, będzie to znacznie poważniejsza sprawa. Nie jest prawdą, że sprzedawały się wszystkie mieszkania. Nawet w okresie boomu. Często zdarzały się sytuacje, że deweloperzy mieli problemy ze sprzedażą ostatnich kilku procent mniej atrakcyjnych lokali. W sytuacji wzrastającej konkurencji rynkowej deweloperzy będą musieli przywiązywać do tego jeszcze większą wagę w procesie projektowania swoich inwestycji.
Ilu deweloperów korzysta w pana ocenie z badań rynku?
Łatwo jest zauważyć, że z takich badań korzystają ci inwestorzy, którzy odnoszą największe sukcesy na rynku.
Coraz więcej firm zdaje sobie sprawę, że błędy popełnione na etapie prac nad koncepcją, trudno jest naprawić po uzyskaniu pozwolenia na budowę.
Jak więc powinna wyglądać struk tura lokali w inwestycji na starym Mokotowie, a jak na Targówku?
W inwestycji na Targówku czy w Biąłołęce na pewno spory udział powinny mieć właśnie mieszkania najpopularniejsze, dwupokojowe o powierzchni 40 - 50 mkw. W takich jak wymienione tanich lokalizacjach bardzo często swoje pierwsze mieszkanie kupują ludzie młodzi, dla których jest to metraż wystarczający. Takie mieszkania mogą tam stanowić co najmniej połowę oferty, a nawet więcej. Lokale jednopokojowe oraz największe powinny stanowić po około 10 proc. oferty. Reszta powinna być zarezerwowana dla mieszkań trzypokojowych. Natomiast na starym Mokotowie lub w innej dobrej lokalizacji bardzo duże mieszkania, o powierzchni około 100 mkw., mogą stanowić 20 procent oferty, a nawet więcej, jeżeli projekt jest ekskluzywny i kameralny. W takich inwestycjach dla ludzi z grubym portfelem mieszkania dwupokojowe, a już zwłaszcza jednopokojowe, powinny stanowić mniejszy procent.
Jakie są tendencje na rynku na przestrzeni ostatnich kilku lat?
Czy projektuje się coraz większe mieszkania?
W ostatnich latach widać tendencję odwrotną. Z uwagi na wzrost cen metra kwadratowego mieszkania metraż ma
tendencję raczej do kurczenia się. Małe mieszkania były domeną PRL. Potem w latach 90., gdy zaczęli działalność
deweloperzy, metraż mieszkania stawał się coraz większe. Jednak wspomniany wzrost cen odwrócił tę tendencję. Dwupokojowe mieszkania, które miały przed laty powierzchnię ponad 50 mkw., teraz mają tendencję do tego, aby mieć 40 - 50 mkw. Rynek zweryfikował metraż.
Ale zdarzają się oferty typu: dwa pokoje - 63 mkw. Słyszałam na rzekanie, że nie wiadomo dla kogo
jest taka oferta.
Zapewne była to oferta w dość drogiej inwestycji. Dla kogoś, kto lubi przestrzeń, a wystarczają mu dwa pokoje
np. dla zamożnego singla. Z uwagi na coraz większą konkurencję na rynku deweloperskim trzeba będzie bardziej dbać o potrzeby klienta już na etapie projektowania, pozwalając mu zdecydować, np. czy chce mieć kuchnię oddzielną czy otwartą na salon, czyli tzw. aneks kuchenny.
A co wynika z pańskich obserwacji? Która z wymienionych opcji jest bardziej popularna?
Rozwiązanie pośrednie, czyli kuchnia trochę zabudowana, a częściowa otwarta - widoczna z salonu.
A co z balkonami, tarasami, garderobami?
To fakt, że trudno dziś sprzedać mieszkanie, zwłaszcza duże, bez balkonu. Wiele osób chciałoby też mieć garderobę nawet w niewielkim mieszkaniu, bo to wielka wygoda. Metraż maleje, a oczekiwanie klientów rosną.
A jakie powinny być optymalne powierzchnie salonu, sypialni czy np. balkonu?
To zależy oczywiście od metrażu mieszkania. Uważam, że w dużym czteropokojowym mieszkaniu o powierzchni około 100 mkw. salon nie powinien mieć mniej niż 25-30 mkw., sypialnie - po kilkanaście mkw., łazienka - 5 mkw., a balkon - co najmniej 8 -10 mkw.
A jak duży powinien być taras, aby zasługiwał na swoje miano?
Tu definicje są płynne. To, co u jednych deweloperów jest nazywane tarasem, bo ma około 10 mkw., u innych wciąż zasługuje tylko na miano balkonu, bo tarasy zaczynają się od około 20 mkw. Moim zdaniem ci drudzy są bliżsi prawdy.
Jakie najmniejsze, a jakie największe mieszkania się projektuje?
Najmniejsze spotkane przeze mnie mieszkania w ofertach na rynku pierwotnym miały 28-30 mkw. Co do największych lokali to dostępne są oferty nawet pow. 300 mkw. Wiadomo jednak, że najszybciej sprzedają się mieszkania małe.
Może więc receptą na sukces, czyli szybką sprzedaż, jest zaplanowa nie w inwestycji jak największej liczby małych lokali?
Popyt na mieszkania 3 - 4-pokojowe wciąż istnieje, stąd - projektując inwestycję - nie można przewidzieć samych 1- i 2-pokojowych lokali. Należy po prostu zachować odpowiednie proporcje pomiędzy poszczególnymi typami
mieszkań. Czasami zaprojektowanie dużej liczby małych lokali okaże się niemożliwe, ponieważ np. deweloper nie
będzie w stanie osiągnąć wskazanego przez urząd współczynnika miejsc posto jowych w garażu podziemnym.
A czy spotkał się Pan z sytuacją, że zabrakło miejsc parkingowych w inwestycji i to stało się barierą w zakupie mieszkań? Nie brakuje przecież osób, które mają co najmniej dwa albo więcej samochodów.
Na razie nie. W tym wypadku również ważne jest wspomniane przeze mnie wcześniej dobre rozpoznanie popytu. Jeżeli deweloper ustali dobrą strukturę mieszkań i dopasuje do niej liczbę garaży, nie powinien mieć później problemów z niedoborem lub nadwyżką miejsc postojowych. Dwa garaże kupują zazwyczaj nabywcy 3- i 4-pokojowych mieszkań. Klientom zainteresowanym jednym lub dwoma pokojami wystarcza jedno miejsce postojowe.
Rozmawiała Beata Kalinowska
© Knight Frank, 2008
projekt: netizens