Rzeczpospolita- Powierzchnie maleją, a oczekiwania rosną.

  • 28/04/2008

    Powierzchnie maleją, a oczekiwania rosną.

    Z uwagi na wzrost cen metra kwadratowego mieszkania metraż ma tendencję raczej do kurczenia sią. Dwupokojowe mieszkania, które miały przed laty powierzchnię ponad 50 mkw., teraz są i 40-metrowe. Rynek zweryfikował metraże.

     

     

     
    V: Jaki metraż jest w tej chwili najpopularniejszy? 
    BOGUMIŁ RUTKOWSKI (menedżer w firmie doradczej na rynku nieruchomości Knight Frank):

    Miesz­kania średniej wielkości, dwupokojowe o powierzchni 40 - 50 mkw. 

    Od czego zależy metraż mieszkań i tzw struktura lokali w inwestycji czyli to, ile będzie tam lokali małych, średnich i dużych? 
    Struktura lokali oraz ich wiel­kość powinny odpowiadać popytowi na mieszkania w da­nej lokalizacji oraz profilowi przyszłego klienta. Deweloper, opierając się na badaniach wykonanych za pośrednic­twem wyspecjalizowanej firmy bądź własnych, powi­nien wskazać architektom wytyczne w tym zakresie. Jest to podstawowy warunek, aby przyszła inwestycja mogła być skomercjalizowana z sukce­sem. Czasami niektórych wymagań rynku nie da się pogodzić z zapisami planu zagospodarowania bądź decy­zji o warunkach zabudowy. Podsumowując: inna powinna być struktura mieszkań i ich metraż w inwestycji na Starym Mokotowie, trochę inna w mniej atrakcyjnej części Mokotowa, a zupełnie inna na Białołęce czy Targówku. De­weloperzy, którzy decydują o tym w ciemno, mogą mieć kłopoty ze sprzedażą części lokali. 


    Czy zna pan takie wpadki dewelo­perów?

    W ostatnich latach w Warszawie chyba nie było kłopotów ze sprzedażą mieszkań. Może tylko dłużej czekały na nabywcę. Ale teraz, gdy rynek stygnie, bę­dzie to znacznie poważniejsza sprawa. Nie jest prawdą, że sprzeda­wały się wszystkie mieszkania. Nawet w okresie boomu. Czę­sto zdarzały się sytuacje, że deweloperzy mieli problemy ze sprzedażą ostatnich kilku procent mniej atrakcyjnych lo­kali. W sytuacji wzrastającej konkurencji rynkowej deweloperzy będą musieli przywiązywać do tego jeszcze większą wagę w procesie pro­jektowania swoich inwestycji. 


    Ilu deweloperów korzysta w pana ocenie z badań rynku? 
    Łatwo jest zauważyć, że z ta­kich badań korzystają ci inwestorzy, którzy odnoszą największe sukcesy na rynku. 
    Coraz więcej firm zdaje sobie sprawę, że błędy popełnione na etapie prac nad koncepcją, trudno jest naprawić po uzy­skaniu pozwolenia na budowę. 


    Jak więc powinna wyglądać struk­ tura lokali w inwestycji na starym Mokotowie, a jak na Targówku? 
    W inwestycji na Targówku czy w Biąłołęce na pewno spory udział powinny mieć właśnie mieszkania najpopularniejsze, dwupokojowe o powierzchni 40 - 50 mkw. W takich jak wy­mienione tanich lokalizacjach bardzo często swoje pierwsze mieszkanie kupują ludzie młodzi, dla których jest to me­traż wystarczający. Takie mieszkania mogą tam stano­wić co najmniej połowę oferty, a nawet więcej. Lokale jednopokojowe oraz największe po­winny stanowić po około 10 proc. oferty. Reszta powinna być zarezerwowana dla miesz­kań trzypokojowych. Natomiast na starym Mokoto­wie lub w innej dobrej lokalizacji bardzo duże miesz­kania, o powierzchni około 100 mkw., mogą stanowić 20 procent oferty, a nawet więcej, jeżeli projekt jest ekskluzywny i kameralny. W takich inwesty­cjach dla ludzi z grubym portfelem mieszkania dwupo­kojowe, a już zwłaszcza jednopokojowe, powinny sta­nowić mniejszy procent. 


    Jakie są tendencje na rynku na przestrzeni ostatnich kilku lat? 
    Czy projektuje się coraz większe mieszkania? 
    W ostatnich latach widać ten­dencję odwrotną. Z uwagi na wzrost cen metra kwadrato­wego mieszkania metraż ma 
    tendencję raczej do kurczenia się. Małe mieszkania były do­meną PRL. Potem w latach 90., gdy zaczęli działalność 
    deweloperzy, metraż miesz­kania stawał się coraz większe. Jednak wspomniany wzrost cen odwrócił tę ten­dencję. Dwupokojowe mieszkania, które miały przed laty powierzchnię ponad 50 mkw., teraz mają tendencję do tego, aby mieć 40 - 50 mkw. Rynek zweryfikował metraż.

    Ale zdarzają się oferty typu: dwa pokoje - 63 mkw. Słyszałam na­ rzekanie, że nie wiadomo dla kogo 
    jest taka oferta.

    Zapewne była to oferta w dość drogiej inwestycji. Dla kogoś, kto lubi przestrzeń, a wystarczają mu dwa pokoje 
    np. dla zamożnego singla. Z uwagi na coraz większą kon­kurencję na rynku deweloperskim trzeba będzie bardziej dbać o potrzeby klienta już na etapie projekto­wania, pozwalając mu zdecydować, np. czy chce mieć kuchnię oddzielną czy otwartą na salon, czyli tzw. aneks kuchenny. 


    A co wynika z pańskich obserwa­cji? Która z wymienionych opcji jest bardziej popularna? 
    Rozwiązanie pośrednie, czyli kuchnia trochę zabudowana, a częściowa otwarta - widocz­na z salonu. 


    A co z balkonami, tarasami, garde­robami? 
    To fakt, że trudno dziś sprze­dać mieszkanie, zwłaszcza duże, bez balkonu. Wiele osób chciałoby też mieć garderobę nawet w niewielkim mieszka­niu, bo to wielka wygoda. Metraż maleje, a oczekiwanie klientów rosną. 


    A jakie powinny być optymalne powierzchnie salonu, sypialni czy np. balkonu? 
    To zależy oczywiście od metra­żu mieszkania. Uważam, że w dużym czteropokojowym mieszkaniu o powierzchni oko­ło 100 mkw. salon nie powinien mieć mniej niż 25-30 mkw., sy­pialnie - po kilkanaście mkw., łazienka - 5 mkw., a balkon - co najmniej 8 -10 mkw. 


    A jak duży powinien być taras, aby zasługiwał na swoje miano? 

    Tu definicje są płynne. To, co u jednych deweloperów jest nazywane tarasem, bo ma około 10 mkw., u innych wciąż zasługuje tylko na miano bal­konu, bo tarasy zaczynają się od około 20 mkw. Moim zda­niem ci drudzy są bliżsi prawdy. 


    Jakie najmniejsze, a jakie najwięk­sze mieszkania się projektuje? 

    Najmniejsze spotkane przeze mnie mieszkania w ofertach na rynku pierwotnym miały 28-30 mkw. Co do największych lokali to dostępne są oferty nawet pow. 300 mkw. Wiadomo jednak, że najszybciej sprzedają się mieszkania małe.

    Może więc receptą na sukces, czyli szybką sprzedaż, jest zaplanowa­ nie w inwestycji jak największej liczby małych lokali?

    Popyt na mieszkania 3 - 4-pokojowe wciąż istnieje, stąd - projektując inwestycję - nie można przewidzieć samych 1- i 2-pokojowych lokali. Należy po prostu zachować odpo­wiednie proporcje pomiędzy poszczególnymi typami 
    mieszkań. Czasami zaprojek­towanie dużej liczby małych lokali okaże się niemożliwe, ponieważ np. deweloper nie 
    będzie w stanie osiągnąć wskazanego przez urząd współczynnika miejsc posto­ jowych w garażu podziemnym. 


    A czy spotkał się Pan z sytuacją, że zabrakło miejsc parkingowych w inwestycji i to stało się barierą w zakupie mieszkań? Nie brakuje przecież osób, które mają co naj­mniej dwa albo więcej samochodów.
    Na razie nie. W tym wypadku również ważne jest wspo­mniane przeze mnie wcześniej dobre rozpoznanie popytu. Jeżeli deweloper ustali dobrą strukturę miesz­kań i dopasuje do niej liczbę garaży, nie powinien mieć później problemów z niedo­borem lub nadwyżką miejsc postojowych. Dwa garaże ku­pują zazwyczaj nabywcy 3- i 4-pokojowych mieszkań. Klientom zainteresowanym jednym lub dwoma pokojami wystarcza jedno miejsce postojowe. 


    Rozmawiała Beata Kalinowska

    « powrót

© Knight Frank, 2008

projekt: netizens