Rzeczpospolita- Czas na kolejne korekty na rynku pierwotnym

  • 15/09/2008

     

    Liczba lokali oferowanych na rynku pierwotnym osiągnęła w drugim kwartale rekordową wielkość - 16,6 tys. w Warsza­wie, 7,7 tys. w Krakowie, 5,3 tys. we Wrocławiu, 3,5 tys. w Pozna­niu oraz 2,4 tys. w Gdańsku - szacują analitycy Knight Frank. Na rynku pierwotnym wzro­sła liczba lokali gotowych do odbioru oraz mieszkań z termi­nem ukończenia w ciągu dzie­więciu miesięcy. - W pierwszym kwartale ubiegłego roku udział w ofercie rynkowej lokali odda­nych do użytku nie przekraczał 1 proc. Dziś wynosi od 4 do 8 proc. w zależności od miasta -zaznacza Magdalena Czemplińska z Knight Frank. - W odpo­wiedzi na spadające tempo sprzedaży mieszkań oraz ze względu na wyjątkowo dużą liczbę lokali oferowanych obec­nie na rynku deweloperzy prze­suwają terminy rozpoczęcia no­wych inwestycji oraz kolejnych etapów projektów wielofazo­wych. 

    W miastach regionalnych liczba mieszkań, których budo­wę rozpoczęto w pierwszej po­łowie tego roku, była niższa niż liczba lokali, których realizację rozpoczęto w analogicznym okresie w 2007 r. Jedynie w Warszawie liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto w pierwszej polowie 2008 r., utrzymuje się na poziomie od­ notowanym w dwóch pierw­szych kwartałach 2007 r. 

     

    Spadki cen 

    W drugim kwartale 2008 r. średnie ceny mieszkań po­ szczególnych segmentów bu­downictwa w największych miastach Polski kształtowały się na niezmienionym lub nieco niższym poziomie niż w pierw­szym kwartale. Wyjątkiem były lokale o podwyższonym stan­dardzie, które nieznacznie ta­nieją. - Niskie tempo sprzedaży oraz rosnąca podaż wywołują korektę cen tych mieszkań, któ­rych wartość została przeszaco­wana. W drugim kwartale 2008 roku oprócz promocji w postaci wykończenia lokalu, bezpłatne­go miejsca postojowego itp., de­weloperzy byli skłonni do udzielania upustów cenowych oraz negocjowania cen miesz­kań. Jednocześnie w niektórych inwestycjach odnotowano wzrost cen lokali - zauważa Magdalena Czemplińska. 

    Największe wahania oferto­wych cen mieszkań w ciągu ostatnich trzech miesięcy odno­towano w Warszawie, gdzie w 71 spośród 274 inwestycji ofero­wanych na rynku ceny spadły, a w 41 wzrosły. Natomiast w stoli­cy Małopolski wzrost cen lokali odnotowano w 21 spośród 169 inwestycji w sprzedaży, a spa­dek w 20 projektach. W Gdań­sku ceny mieszkań podniosły się w 14 z 86 inwestycji w ofer­cie, w 16 projektach odnotowa­no natomiast spadek średniej ceny lokali. - Duże znaczenie dla tendencji cenowych miał pułap cen wyjściowych, z jakimi deweloperzy wychodzili na ry­nek, oraz zainteresowanie da­nym projektem ze strony po­tencjalnych nabywców - mówi Magdalena Czemplińska. - Po korekcie powinna nastąpić sta­bilizacja cen lokali. We Wrocławiu i Gdańsku największą część lokali ofero­wanych dziś na rynku stanowią mieszkania, których średnia cena zawiera się w przedziale od 4 do 6 tys. zl za 1 mkw., nato­miast w Krakowie i Poznaniu najwięcej lokali oferowanych jest w cenie 6-8 tys. zl za mkw. W przeciwieństwie do pozosta­łych miast regionalnych na ryn­ku mieszkaniowym w Pozna­niu nie pojawiają się mieszkania, których średnia stawka przekracza 12 tys. zl za mkw. W Warszawie zaś przeważają lo­kale w cenie 6-10 tys. zl za mkw., które łącznie stanowią około 74 proc całej oferty stołecznych mieszkań. 

     

    Dla dużych spółek 

    Ze względu na spadek popy­tu w pierwszej połowie tego ro­ku odnotowano znaczną pod­wyżkę stawek za najem. - Jed­nak wysokie koszty związane z wynajęciem lokum powodują, iż część klientów znów rozważa decyzję o zakupie mieszkania, jednak nie przekłada się to jesz­cze na liczbę sprzedawanych lo­kali - mówi Magdalena Czem­plińska. Ponadto analitycy Knight Frank obserwują zjawisko po­szerzania oferty deweloperów o mieszkania rezerwowane do tej pory dla klientów, którzy pla­nowali transakcje pakietowe. - Spadek liczby zakupów inwe­stycyjnych na rynku mieszka­niowym jest oznaką stopniowej stabilizacji tego sektora - twier­dzi Czemplińska. Spowolnienie na rynku mieszkaniowym skłoniło dewe­loperów, którzy zakupili grunty po wysokich cenach w okresie boomu mieszkaniowego, do wstrzymania się z realizacją projektów. Obecnie nowe inwe­stycje mieszkaniowe rozpoczy­nane są głównie przez dużych graczy, którzy dysponują ban­kami ziemi, oraz spółki, które nabyły grunty jeszcze przed wzrostem cen na rynku miesz­kaniowym i mogą sobie pozwo­lić na dopasowanie wymagań finansowych do sytuacji rynkowej. -kad 

      

     

     

     

     

    « powrót

© Knight Frank, 2008

projekt: netizens