Gazeta Wyborcza- Ciężkie czasy dla deweloperów

  • 17/09/2008

    Mieszkania sprzedają się słabo. Deweloperzy prześcigają się w dodawaniu do mieszkań gratisowych miejsc parkingowych, balkonów, wyposażeń kuchni, a nawet bonów na wycieczki zagraniczne. 

     

    Niektórzy wręcz przyznają się, że dotychczasowe ceny były przesadzone i ogłasza ją obniżki. - Rynek miesz kaniowy wchodzi w fazę sta bilizacji - ogłaszają analitycy. W mieszkaniach wWarszawie moż na przebierać jak w ulęgałkach. We dług obliczeń analityków z firmy Knight Frank podaż jest rekordowa - na ko niec II kwartału na rynku pierwotnym było dostępnych 16,6 tys. mieszkań. Co więcej, można też wybierać spośród gotowych mieszkań, co jeszcze rok temu było nierealne. W Warszawie we dług danych Knight Frank na koniec pierwszego kwartału ub.r. na rynku było tylko ok. 50 gotowych mi szkań, podczas gdy na koniec drugiego kwar tału - około pięciuset. Mieszkań planowanych do oddania do użytku w ciągu dziewięciu miesięcy wiosną 2007 r. Knight Frank doliczył się prawie tysiąc, a latem 2008 - 2,9 tys. Wciągu minionego kwartału wWarszawie sprzedano ok. dwóch tysięcy mieszkań, co wskazuje na zdecydowane obniżenie dynamiki sprzedaży. W odpowiedzi na spadające tempo sprzedaży mieszkań oraz ze względu na wyjątkowo dużą liczbę mieszkań oferowanych obecnie na rynku deweloperzy przesuwąją terminy rozpoczęcia nowych inwe stycji oraz kolejnych etapów projektów wielofazowych. Wyczekującą postawę przyjęła na przykład firma Robyg, która u zbiegu Przasnyskiej i Rydygiera na Żoliborzu Przemysłowym buduje osiedle City Apartments. Dwa lata temu, gdy ta inwestycja była dopiero w planach, a rynek mieszkaniowy się rozkręcał, Leon Gurwicz, dyrektor polskiego oddziału izraelskiej spółki Nanette, głównego udziałowca Robyga, planował: - Jeżeli rynek pozwoli, to co pół roku będziemy rozpoczynać kolejne budynki. Jednak choć budowa pierwszego gmachu zaczęła się pod koniec ubiegłe go roku, termin rozpoczęcia kolejnych etapów nie został nawet ogłoszony. Spowolnienie na rynku mieszkaniowym skłoniło deweloperów, którzy zakupili grunty po wysokich cenach w okresie boomu mieszkaniowego, do wstrzymania się z realizacją projektów. Oficjalnie opóźnienie rozpoczęcia 14 swoich inwestycji  zapowiedział ostatnio Dom Devwlopment- na przykład duże osiedle na ponad 700 mieszkań przy ul. Jugoslawiańskiej na Pradze-Południe zamierza zacząć budować dopiero je sienią  2010 r., aż półtora roku później, niż planował jeszcze niedawno, a budowę pięciuset mieszkań na osiedlu Regaty na obrzeżach Białołęki przesunął o rok, na lato 2009. Niskie tempo sprzedaży oraz rosnąca podaż zaowocowały korektą cen tych mieszkań, których wartość została prze szacowana. W ciągu ostatnich trzech  miesięcy w 71 spośród 274 inwestycji oferowanych na rynku warszawskim ceny spadły (w 41, głównie tych z wyższej pół ki - wzrosły). W II kwartale bieżącego roku, oprócz promocji w postaci wykończenia lokalu,bezpłatnego miejsca postojowego czy nawet bonów na wycieczki, deweloperzy byli skłonni do udzielania upustów cenowych oraz negocjowania cen mieszkań. W ubiegłym tygodniu Orco Property Group jako pierwszy deweloper ogłosił, że zamiast dodawać bonusy czy promocje, po prostu obniża ceny mieszkań średnio o 5proc. -Dotyczy to lokali w osiedlach segmentu popularnego, takich jak Klonowa Aleja - mówi Alicja Kościeszaz Orco. Jean-Francois Ott, dyrektor generalny Orco, mówił w rozmowie z „Parkietem": - Obniżamy ceny, które ewidentnie przekroczyły poziom możliwy do utrzymania. Te obniżki powodują, że spodziewamy się większego popytu na nasze mieszkania. Zauważalne staje się również zjawisko poszerzania oferty deweloperów o mieszkania rezerwowane do tej pory dla klientów, którzy planowali transakcje pakietowe. Spadek liczby zakupów inwestycyjnych na rynku mieszkaniowym zdaniem analityków z Knight Frank jest oznaką stopniowej stabilizacji rynku.  W Polsce cały czas brakuje mieszkań i są to braki na poziomie ponad miliona lokali. Jeśli jest taki popyt, to spadków cen nie należy się spodziewać. Prędzej można oczekiwać spowolnienia ich wzrostu i stabilizacji rynku. Niektóre nowo powstałe inwestycje mogą sprzedawać się wolniej, ale nie do tego stopnia, że zmusi to inwestorów do radykalnych upustów cenowych - uważa jednak Krzysztof Kluska, doradca ds. nie ruchomości z firmy Home Broker.

     

    Michał Wojtczuk 

     

     

     

    « powrót

© Knight Frank, 2008

projekt: netizens